ZAGROŻENIE A KONIECZNOŚĆ MORALNEJ AUTOKREACJI CZĘŚĆ 2

Tymczasem współczesny humanizm, przedzierając się mozolnie poprzez powłokę skomplikowanych układów politycznych, coraz donioślej alarmuje o realnym prawdopodobieństwie zagłady od wewnątrz – ludzkiej samozagłady.

Nie ma konieczności rozwijania wątku, że postęp cywilizacyjny, osiągnięcia naukowo-techniczne, które nie tak dawno jeszcze fascynowały ludzkość swoim potencjałem szczęściotwórczym, obecnie objawiać zaczęły w naszej świadomości inny, apokaliptyczny wymiar. Istnieje natomiast w takiej sytuacji paląca konieczność rozbudzenia wszystkich humanitarnych możliwości tkwiących w człowieku (płynąca z wiary w ich istnienie, ale i płynąca niewątpliwie z empirii), pobudzenia struktur jego psychiki eliminujących agresję, pielęgnacji nastawień altruistycznych, podjęcia działań w kierunku kształtowania głębokiej i autentycznie ludzkiej samowiedzy moralnej. Zadania te spoczywają na ludzkich barkach i muszą zostać przez ludzi podjęte.

Dla ich realizacji niezbędny jest w dzisiejszym świecie wręcz nieludzki, ale możliwy do udźwignięcia, ciężar obowiązku w pierwszej kolejności – uświadomienia tych zagadnień ludzkości, w następnej zaś – przejścia do konkretnych działań w kwestii stymulowania pożądanych reakcji. Obowiązek ten spoczywa głównie na środowisku uczonych szerokiego wachlarza dyscyplin naukowych, badających terytoria rzeczywistości bezpośrednio związane z człowiekiem, jak i tych wszystkich, którzy poprzez swoją twórczość mają możność wpływania na wyobraźnię ludzką. Musi więc zostać w tym momencie zintegrowana działalność nauki pojętej anty- scjentystycznie i humanistyki. Musi zostać wyraźnie określony cel zabiegów i działań naukowych w poszukiwaniu takiego modelu ich efektów, który nie jest jedynie aktywnością poznawczą, odsłaniającą zagadki rzeczywistości, lecz stanowi program kształtowania świata ludzkiego o możliwie redukowanej do maksimum sferze cierpień, lęku, nieszczęść. Wydaje się, że na dzisiaj jest to podstawowe zadanie współczesnej nauki, które tak właśnie stawiał Aurelio Peccei wraz z gronem uczonych, intelektualistów Klubu Rzymskiego (szkoda, że rezultaty ich pracy zbyt słabo są u nas propagowane).

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Leave a Reply