Pomiar samoakceptacji

Jak wykazałem w rozdziale 4., pomiar samoakceptacji stwarza zasadnicze trudności. Nie wiemy, czy stosunek jednostki do samej siebie zależy od rozbieżności między samoocenami i standardami (wzór 4.1.) czy od kolorytu samoocen (wzór 4.3.), czy też od innych obszarów samowiedzy. Aby rozstrzygnąć te wątpliwości, należałoby opracować bardziej wyrafinowane techniki analizy, takie jak techniki heurystyczne stosowane dotychczas przede wszystkim w psychologii myślenia. Podobne trudności powstają w czasie badania tożsamości jednostki. Nie umiemy jeszcze dobrze poznawać złożonych składników obrazu własnej osoby.

Trudności te potęgują się wielokrotnie, gdy psycholog przechodzi na trzeci poziom analizy i zaczyna zajmować się samo- wiedzą jako całością. Nie znamy zbyt wielu metod, za których pomocą można by jednoznacznie scharakteryzować struktury wiązkowe czy hierarchiczne. Z tego punktu widzenia zarówno chemicy, jak i biologowie wyraźnie wyprzedzili psycho-logów. Możemy zdawać sobie sprawę z tego, że bez opracowania takich metod dalszy rozwój teorii samowiedzy jest niemożliwy.

Ucieczka przed korelacją. Znaczna część badań poświęconych samowiedzy ma charakter korelacyjny. Psychologowie ograniczają się w nich do obliczenia współczynnika korelacji między samoocenami i standardami osobistymi, między samoakceptacją i wynikami nauczania, między poczuciem tożsamości i stosunkiem wobec innych. Badania tego rodzaju mają niewielką wartość poznawczą nie pozwalają one ujawnić mechanizmów psychologicznych działania, nie wykrywają związków przyczynowych oraz funkcjonalnych. Prowadzenie ich świadczy często o niedostatecznym przygotowaniu metodologicznym psychologa albo o braku motywacji do planowania bardziej złożonych i pracochłonnych eksperymentów.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Leave a Reply