Kształtowanie moralnej świadomości część 2

Niezbędny staje się dzisiaj, w obliczu realnych zagrożeń dla życia gatunkowego, zespolony wysiłek nauk społecznych, filozofii, etyki, pedagogiki, mobilizacja wszelkich autorytetów moralnych ludzkości w celu uświadomienia, że jeśli prawomocna jest racjona-listyczna teza, iż człowiek tworzy siebie sam, jest autokreatorem własnego świata i własnej w nim przyszłości, to w jego gestii pozostaje odpowiedzialność za ludzkość i kształt ludzkiej egzystencji.

Jest to owa odpowiedzialność autonomiczna, płynąca – mówiąc językiem Kanta – „z woli spełnienia obowiązku” względem nas samych – ludzi. Wymaga ona podjęcia często heroicznych działań, wysiłków na miarę etyki „poszanowania życia” Alberta Schweitzera.

Pewnie nie bez uzasadnienia można forsować tezę, że postawy tak pojętego heroizmu posiadają swój rodowód gdzieś w okresie niezbyt odległym dla współczesności. Idea totalnego humanitaryzmu, znaczona brakiem personifikacji obiektów, dezindywidualizacją podejmowanych prób służenia człowiekowi, traktująca człowieka właśnie jako istotę gatunkową, bez przyjęcia innych kryteriów jego charakterystyki: rasowych, narodowościowych, światopoglądowych, kształtowała się właśnie na bazie uświadomienia wspólnoty zagrożeń i na tym tle wspólnoty interesów ludzkości jako całości.

Z niewątpliwą siłą oddziaływała na kształtowanie ideologii humanitaryzmu myśl marksistowska ze swoim postulatem „człowieka jako wartości najwyższej”. Postawy takie w świecie pełnym ostatecznych zagrożeń dla istnienia gatunku ludzkiego muszą być realizowane i szeroko propagowane przez awangardę intelektualną ludzkości. Jej powinnością staje się tworzenie atmosfery moralnej, w której upatrywać należy szans dla biologicznej egzystencji. I choć myśl ta tchnie być może pewnym utopizmem, to inne drogi niweczenia zagrożeń nie są nam na dzisiaj znane.

Zgoda na świat zastany jest ucieczką od odpowiedzialności za świat w przyszłości. Świadomość odpowiedzialności wymaga buntu wobec rzeczywistości zagrożeń, wymaga wręcz postawy Ca- musowskiego Syzyfa, który choć nie uzyskuje doraźnych efektów, podejmuje swój trud nieustannie, z nadzieją i wiarą. W podjęciu tego trudu manifestować się musi ludzkość kreująca siebie i swoją rzeczywistość.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Leave a Reply