Darzenie sympatią ludzi podobnych do nas

Włączenie go do teorii samowiedzy znacznie wzbogaca jej korpus podstawowych twierdzeń. Jak można wyjaśnić tę prawidłowość, która jest niezgodna z poglądami potocznymi? Nie umiemy odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Psychologowie sformułowali kilka hipotez eksplanacyjnych. Pierwsza z nich ma charakter funkcjonalny. Zgodnie z nią ludzie podobni do określonej osoby są źródłem jej pozytywnych wartości i emocji pozwalają osiągać cele osobiste wzmacniają jej dążenie do podwyższania własnej wartości. Dlatego też dana osoba darzy ich szacunkiem i sympatią.

Podam kilka przykładów. Jeśli koledzy mają identyczne poglądy i przekonania (a raczej – uważają, że ich poglądy są podobne), to dyskusja między nimi nie stwarza zagrożeń, nie wywołuje agresji i gniewu. W procesie porozumiewania się dostarczają sobie wzajemnie pozytywnych informacji, które – jak powiedziałem w rozdziale 8. – pozwalają podwyższyć własną wartość. Tak samo podobne style pracy zwiększają kooperację i redukują konflikty międzyludzkie, co często zwiększa efektywność działania.

Hipoteza funkcjonalna ma jednak pewne wady. Nie pozwala zadowalająco wyjaśnić, dlaczego człowiek darzy sympatią ludzi podobnych, z którymi nigdy się nie kontaktował w przeszłości i z którymi nie będzie również współdziałał w przyszłości. Ludzie ci nie pełnią żadnej roli w jego życiu. Można by wysunąć kontrargument, że nawet fotografia, obraz telewizyjny czy opis fikcyjnych ludzi podobnych do danej osoby zwiększają jej poczucie wartości i są źródłem pozytywnych emocji. Taka argumentacja nie wydaje się jednak przekonywająca, a w każdym razie nie jest ona dostatecznie uzasadniona.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Leave a Reply