Co samo dziecko mówi o sobie?

Poniżej przytaczam urywek rozmowy, którą niedawno przeprowa|dziłem.

-„Dlaczego sądzisz, że nie mogłabyś rozwiązać tego zadania z kloc|kami?”

-„Ponieważ jestem głupia. Jestem naprawdę głupia.”

-„Czy naprawdę tak myślisz?”

-„Pewnie, że tak. Nie mam wcale rozumu. Po prostu głupia… no wiesz. To wszystko.”

Bardzo ponury obraz własnego „ja”. Jestem pewien, że zgodzicie się ze mną, zwłaszcza jeżeli pochodzi on od osoby dorosłej lecz Anne, która mieszka w kosztownym apartamencie w Nowym Jorku z ojcem prawnikiem i widzi siebie w tym posępnym świetle, ma dopiero cztery lata. Nie jest ona jedynym dzieckiem poniżej 5. roku życia, które wygłasza tak złą opinię o własnych umiejętnościach poznałem wiele dzieci, które twierdziły, że nie są zdolne do prawie żadnego wysiłku intelektualnego, twórczego czy towarzyskiego. Kiedy 5-letniego Seana z Londynu poproszono o spróbowanie rozwiązania prostego testu nu|merycznego, odpowiedział natychmiast:

-„Nie potrafię tego zrobić. To są liczby, prawda? A ja nie potrafię rozwiązywać zadań liczbowych.”

-„Dlaczego nie chcesz spróbować, może potrafisz?”

-„Nie, liczb nie potrafię.”

-„Popatrz tylko na nie.”

-„Nie. Nie potrafię”, odpycha od siebie test. „Nie liczby.” Katarzyna, 4 lata, została poproszona o namalowanie obrazka. Ma nieszczęśliwą minę.

-„Nie lubię obrazków.”

-„Dlaczego?”

-„Nie potrafię ich namalować.”

-„Dlaczego nie próbujesz?”

-„Nie. Nie potrafię.”

My wszyscy wykształciliśmy obraz własnego „ja”. Czasami ten ob|raz pokrywa się z opiniami innych ludzi o nas, lecz najczęściej istnieją między tymi opiniami a obrazem własnego „ja” znaczne różnice.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Leave a Reply